Klipnicki’s Weblog



My ! Piraci !

Jeden z czytanych przeze mnie serwisów o tematyce OpenSource doniósł o spotkaniu “Piraci z internetów. Kino, prawo, kultura” w Warszawie. Jak łatwo się domyśleć, grupa młodych, wykształconych ludzi będzie szukać sposobów na walkę z “Piractwem”…

W swoich poszukiwaniach jak zwykle pominą pewnie kilka ważnych aspektów tejże sprawy, stawiając ją z góry w złym świetle. Pozwalam sobie na tę krytykę, ponieważ uważam iż walka z tym “zjawiskiem” jest istną walką z wiatrakami. Przecież nigdy nie spotkaliśmy się z “piractwem książkowym” - choć w stosunku do dzieł sztuki ma miejsce podobne zjawisko, lecz dzieje się to niemal legalnie, ale cel jest ten sam - szersza dostępność.

Łatwo z tego wysnuć wniosek, że zjawisko “piractwa” dotyczy jedynie tego co wiąże się z rozrywką, spędzaniem czasu i Dizajnem. Dlaczego jednak tak się dzieje - nie potrafię sobie odpowiedzieć, i wciąż tego szukam.

Jak mówi opis planowanego spotkania, w trakcie dyskusji poruszane będą aspekty prawne, sposoby karania oraz szukania potencjalnych “przestępców”. Wiadomo jednak, że lepiej jest zapobiegać niż leczyć chore już ciało. To jednak nie bardzo interesuje “Wielkie Organizacje Zwalczające Piractwo”. Mało kto pamięta o tym, że przeciętna płyta CD z muzyką kosztuje w polsce około 60 - 110 zł, a ceny filmów dochodzą do 150 - 200 zł. Takie ceny wcale nie są łatwe do zaakceptowania, nie każdy może sobie pozwolić na wydatnie 300, 400 zł miesięcznie na muzykę, filmy, etc. etc… Każdy jednak chce czasem czegoś posłuchać, obejrzeć ciekawy film - nie przerywany reklamami…

Czy potrafimy wyciągać wnioski ze swojego postępowania ? Myślę, że niektórzy potrafią - ale dzieje się to wyjątkowo mozolnie. Niektóre wytwórnie muzyczne udostępniają w sieci swoje nagrania, ale w bardzo sporadyczny sposób. Czasem też artyści udostępniają swoje utwory - ale też dzieje się to enigmatycznie…

Tak czy inaczej powraca pytanie - czy piractwo jest ściśle związane z sytuacją finansowa na rynku rozrywki - czy też jest to “moda”, “lajfstajl” i wygoda ?

Czy każdy z nas jest Piratem ? Czy tylko ci którzy ściągają z sieci P2P przeróżne treści…


Komentarze

  1. 1 SunSet mówi:

    “Przecież nigdy nie spotkaliśmy się z “piractwem książkowym”” - a ebookie to może nie piractwo książkowe? :P

    Ceny fakt są wysokie, faktem jest też to, że nie musimy ich kupywać no ale takie ceny zawężają krąg odbiorców.

    Za granicą jest taniej mimo, że wygląda inaczej bo np. płyta CD z muzyką za ~20€ czyli na nasze jakieś ~70 złotych niby tyle samo… niby bo my mamy wypłate np. 1500 złotych i mamy dać 70 za płyte, a oni mają wypłate 1500€ i maja dać tylko 20 jak tak się patrzy jest spora różnica.

    Ja myśle, że póki nie wejdziemy do strefy euro raczej na wyrównanie cen nie ma co liczyć.

    Data dodania 5 months ago
  2. 2 klipnicki mówi:

    Być może eBook’i są “książkowym piractwem” - ale napewno nie dzieje się to nawet na podobną skalę. Co do strefy Euro - wolę się nie wdawać w dyskusje na ten temat, ponieważ nieco się tego boję, biorąc pod uwagę fakt iż - używszy przy “migracji” przelicznik pomiędzy Euro a Złotówkami - znów zepchnie nas wstecz…

    Data dodania 5 months ago

Zostaw komentarz

You must be logged in to post a comment.