Tybet - Chiny jednak Górą
Co prawda nie interesuję się specjalnie sprawą Tybetu, co wcale nie znaczy, że jest to dla mnie sprawa zupełnie obojętna. Nie mniej jednak zainteresowała mnie bardzo pewna grafika, przedstawiająca stan “uzależnienia” przeciętnego człowieka od “Największego Wroga”….
Ciekawe prawda ? Wynika z tego, że nawet manifestując naszą wrogość do Chin - a tym samym postępowania Chińskiego narodu wobec Tybetu - musimy wręcz - korzystać z dóbr tam wytwarzanych…
Nasuwa mi się na myśl tylko jedno - nawet protestując przeciwko sytuacji w Tybecie pchamy $$ do kieszeni oprawców tegoż narodu…
